Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Reaktywacje czas zacząć..
No i znowu tu jestem :) Po ponad rocznej przerwie wracam na stare śmiecie. Hie hie hie.. Zobaczymy na jak długo.
Teraz będzie całkiem inaczej, totalna zmiana klimatu i tematu. Wszystkie poprzednie notki nie mają już nic wspólnego z obecna "mną". Tyle się w tym czasie zmieniło.. Ale nieważne, nie bedziemy do tego wracać, bynajmniej narazie. Trzeba pomyslec nad zmianą szablonu, ten jakiś taki za smutny.. Chociaż do szczęśliwych osób spełniających się życiowo nie należę, ale ciepło się robi za oknem, wiosna idzie, urlop w Polsce za pasem to i humor dopisuje :)
Tak więc parę tygodni temu, dokładnie.. hm.. 6.. postanowilam zaczac odchudzanie! tak, tak - moja pierwsza w zyciu dieta ;) Ale nume, co? Moje dupsko osiagnęło taki stopień otłuszczenia, ze juz trzebabyło coś zrobić. Waga - 74,6kg przy wzroście 161cm.. Nieźle co? Tak więc zaczęłam..
Rodzaj diety: proteinowa Pierra Dukana
Waga startowa: 74,6kg
Cel: 60kg (może ciutkę mniej jak się uda)
BMI: 28,8 (jeszcze 1.2 a weszłabym w otyłość..)

No i jak pokazuje powyższy suwaczek jeszcze niedawno wszystko szło jak należy. Dzisiaj waga pokazała rano 71 - hahahahahaha! Masakra.. brak mi konsekwencji i silnej woli. Wczoraj przy okazji meczu zawpierd***łam się chipsów i paluszków.. A dzisiaj płacz. Bylo mi mi wszystko jedno gdyby nie to, że za 4 dni jedziemy do Polski i moim celem było 10kg mniej to tego czasu .. sratatata.. jak zawsze pokazałam na co mnie stać 
Dzisiaj za to wystartowałam z proteinkami i czerwona herbata, od razu jak wstałam, żeby skorzystać z procesu lipozy. Założyłam sobie 2 dni czystych protein co by dać organizmowi do zrozumienia, że wracamy na właściwe tory. Mam nadzieje, że do środy spadnę chociaż do 67, bo inaczej bedzie tragedia.. Może być cięzko bo @ już w drodze, ale spróbujemy..
Głosuj (0)
Blackie 25 02 11 / 10:04:11 [
komentarzy 0]
Komentuj
PS
Tak czy inaczej era Piotrka Zalcmana mineła.. I to ja miałam wyrzuty sumienia, że chcę go rzucić?! No way! Jeszcze skamle.. Ale serce suki pozostanie niewzruszone..
Blackie 23 08 09 / 21:07:49 [
komentarzy 0]
Komentuj
Wyrzuty sumienia???
Od początku..
Ostatnią notke napisałam w środę, o ile się nie mylę.. Albo to był wtorek? Wszystko jedno.. Kolejny dzień. Pierwszy dzień wolnego. Piotruś przychodzi rano do domu po pracy, idzie pod prysznic i przychodzi do łóżka z pytaniem "Obudzić cię kochanie?" I juz wiadomo o co chodzi.. Uprawiamy seks, naprawdę bardzo przyjemny seks, w nowej pozycji. Dochodzę, zaraz za mną on, a potem? Nagle napływają mi łzy do oczu i powstrzymuję się od popłakania się. Czy ktoś mi powie co się do cholery dzieje?
To był chyba znak .. Popołudniu sytuacja sie powtarza. Znowu seks, znowu ta sama pozycja, tym razem nie kończę, ale zaraz po wszystkim ledwo powstrzymuję się od płaczu.. What the hell??
Trzecie podejście wieczorem .. Piotruś był tak na mnie napalony, ze czułam jego kutasa na plecach nawet jak tylko leżelismy obok siebie. No więc cóż.. Dac mu czy nie? A dam, sama też czerpię z tego przyjemność. I to był całkiem miły dzień..
Dzień koleny. Overtimy.. Przychodze rano do kantyny i kogo widzę?? Piotrka! Tego, tego.. Czarujący, przystojny Pioturś. Ledwo zwracam na niego uwagę. Kiedy jednak wychodzę z kantyny on juz czeka koło maszyn, zrównuje sie ze mną i zaczyna bajere. Przedstawilismy się sobie i poszedł do domu, a ja..? Początkowo w 7 niebie, ale potem.. Jakoś za mało sie cieszyłam jak na to, że wykazał mi zainteresowanie chłopak który mi sie podoba. Czyzby kolejny znak??
Dzień jeszcze kolejny. Z rana zapowiadał sie nieźle. Popołudniu poszliśmy na impreze do Ewy i Krzyśka, no i potem to już popłyneło.. Jednen wazon, drugi wazon.. I nagle Piotrek znika! Nie mając zamiaru za nim gonić zostaję. Do 00:30 po czym zwijam się do domu, bo powaznie martwię się o to czy śpi. Przychodzę, a tam istny bajzel, od butów i ciuchów na środku zaczynając, na pieniądzach pływających w wodzie kończąc. Przytargałam materac. W miedzyczasie sie obudził. Potem nastapila seria wydarzeń, o których mi sie nawet nie chce gadac.. Biała gorączka, istny amok. Pięści latały wszedzie, płacz i zgrzytanie zębów. Z kim ja mieszkam do cholery??? To juz jest koniec..
I wreszcie dzien bieżący. Od rana myslałam tylko o tym, żeby dotrwać do 19, żeby zobaczyć Piotrusia II ( ;) ) i kiedy przyszedł ten moment (wszedł na hale ok 18.45, mam wrazenie, że po to zeby ze mną pogadac!) zobaczyłąm jego "zajebista" fryzurke, przedstawiającą kwiaty wygolone na głowie.. O BOŻE! Udałam, że go nie widzę, chociaz popatrzyłam sie na niego i odwrocilam głowę, co zresztą widział.. Więc przeszedł 2 razy i wrocił do kantyny. I siedział tam aż do 19.00. W miedzyczasie stwierdziłam, że nie bede skreslac faceta po jednym błedzie jakim jest wygolenie głowy ze wzorki.. :P Więc kiedy stałąm w kolejce do listy a od szedł, spojrzałam mu w oczy i z usmiechem powiedziałam SIEMA. No i teraz moment kluczowy.. Po 18 weszłam do kantyny, looknac na liste, aby sprawdzić jego nazwisko. Pare minut temu, zaraz po powrocie do domu weszłam na nasza-klasa.. Taaa.. Nasza-Klasa prawdę Ci powie. No i znalazłam. Całkiem ładna galeria, a najciekawsze 3 zdjęcia z wzruszającym podpisem "z moim Kochaniem".. Taa.. No i to by było na tyle urzekającego Piotrusia.
ALE CZY NAPEWNO? :>
Blackie 23 08 09 / 21:06:40 [
komentarzy 0]
Komentuj
---------------------------------------------
Lay by
Alien
A może szablon na
zamówienie?